
Ciężki przebieg ostrych zakażeń układu oddechowego u dzieci hospitalizowanych: dane z dużej kanadyjskiej kohorty
Ostre zakażenia oddechowe u dzieci: które czynniki naprawdę zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu?
Ostre zakażenia układu oddechowego pozostają jedną z najważniejszych przyczyn hospitalizacji pediatrycznych, a ich przebieg kliniczny po pandemii COVID-19 może różnić się od wzorców obserwowanych wcześniej. W badaniu opublikowanym w JAMA Network Open zespół READAPT-Kids przeanalizował 2585 hospitalizacji dzieci z ostrymi infekcjami dróg oddechowych w dwóch kanadyjskich szpitalach pediatrycznych. Wyniki pokazują, że ponad co piąte dziecko rozwinęło ciężką chorobę, a największe znaczenie rokownicze miały choroby przewlekłe, konieczność transferu z innego szpitala oraz wiek pacjenta.
W artykule:
- Jak zaprojektowano badanie READAPT-Kids i jaką populację objęto analizą
- Które wirusy najczęściej wykrywano u hospitalizowanych dzieci
- Jak często dochodziło do ciężkiego przebiegu choroby i przyjęcia na PICU
- Jakie czynniki zwiększały ryzyko wentylacji, ECMO, zatrzymania krążenia lub zgonu
- Dlaczego współchorobowość i transfer międzyszpitalny są kluczowe dla oceny ryzyka
- Jakie znaczenie mają wyniki dla organizacji opieki pediatrycznej i profilaktyki zakażeń
Duża kohorta pediatryczna w okresie popandemicznym
Ostre zakażenia układu oddechowego są jednym z najczęstszych powodów konsultacji, hospitalizacji i interwencji intensywnej terapii u dzieci. Ich epidemiologia zmienia się dynamicznie pod wpływem sezonowości, odporności populacyjnej, zmian w transmisji patogenów oraz wydarzeń zaburzających typowe wzorce krążenia wirusów, takich jak pandemia COVID-19. Właśnie ten kontekst był punktem wyjścia dla pracy zatytułowanej Acute Respiratory Tract Infections and Severe Disease Among Hospitalized Children, opublikowanej 9 czerwca 2026 roku w czasopiśmie JAMA Network Open.
Autorami publikacji są między innymi dr Haifa Mtaweh, Caitlyn L. Kaziev, Carlee A. Feinstein, Claire Seaton, Daniel S. Farrar, Rohini R. Datta, dr Sanjay Mahant, dr Aaron Campigotto, Gabrielle Freire, dr Rae S. M. Yeung, dr Jeffrey N. Bone, dr Francine Buchanan, dr Shaun K. Morris oraz dr Peter J. Gill, działający w ramach READAPT-Kids Study Group. Wśród ośrodków zaangażowanych w badanie znalazły się między innymi The Hospital for Sick Children w Toronto, SickKids Research Institute, University of Toronto, BC Children’s Hospital, BC Children’s Hospital Research Institute, University of British Columbia, Centre for Global Child Health oraz Dalla Lana School of Public Health.
Badanie miało charakter wieloośrodkowej, retrospektywnej kohorty obserwacyjnej. Objęło dzieci i młodzież w wieku od 0 do 18 lat hospitalizowane z powodu ostrego zakażenia układu oddechowego między 1 lipca 2022 roku a 30 czerwca 2023 roku. Dane pochodziły z dwóch kanadyjskich szpitali dziecięcych: The Hospital for Sick Children w Toronto oraz BC Children’s Hospital w Vancouver. Autorzy przeprowadzili analizę od czerwca do listopada 2025 roku, a obserwację w zakresie nieplanowanych ponownych wizyt i rehospitalizacji prowadzono przez 30 dni po wypisie.
Cel badania i definicja ciężkiego przebiegu
Głównym celem pracy było opisanie obrazu klinicznego, etiologii, sposobu leczenia i wyników hospitalizowanych dzieci z ostrymi zakażeniami dróg oddechowych oraz identyfikacja czynników związanych z ryzykiem ciężkiego przebiegu. Autorzy podkreślili, że wcześniejsze analizy często ograniczały się do pojedynczych patogenów, zwłaszcza RSV lub grypy, albo do wąskich grup wiekowych, na przykład niemowląt. Tymczasem rzeczywista populacja hospitalizowanych dzieci jest bardziej heterogenna: obejmuje pacjentów w różnym wieku, z różnym obciążeniem chorobami przewlekłymi, różnymi ekspozycjami wirusowymi i odmiennym poziomem zapotrzebowania na wsparcie oddechowe.
Za ciężki przebieg uznano złożony punkt końcowy obejmujący konieczność zastosowania nowej lub nasilonej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej, inwazyjnej wentylacji mechanicznej, pozaustrojowego natleniania krwi, czyli ECMO, terapii nerkozastępczej, a także zatrzymanie krążenia lub zgon. Taka definicja jest istotna klinicznie, ponieważ nie ogranicza się wyłącznie do śmiertelności lub intubacji, lecz obejmuje szersze spektrum zdarzeń wymagających intensywnej interwencji medycznej.
Do badania kwalifikowano dzieci z ostrym zakażeniem układu oddechowego o etiologii podejrzewanej lub potwierdzonej jako wirusowa albo bakteryjna. Wykluczano między innymi pacjentów przyjętych planowo, po urazach, pooperacyjnych z alternatywnym rozpoznaniem oraz z zakażeniem szpitalnym według lokalnych kryteriów kontroli zakażeń. Pacjentów identyfikowano na podstawie kodów ICD-10-CA związanych z chorobami układu oddechowego, a następnie dokumentację medyczną weryfikowano ręcznie.
Charakterystyka pacjentów
Spośród 4047 przeanalizowanych rekordów do finalnej kohorty włączono 2585 dzieci. Mediana wieku wynosiła 2,5 roku, a rozstęp międzykwartylowy 0,9–5,0 roku. Chłopcy stanowili 59,7% badanej populacji. Aż 1307 pacjentów, czyli 50,6% kohorty, miało co najmniej jedną chorobę przewlekłą. Najczęściej były to choroby neurologiczne, zaburzenia rozwojowe lub choroby genetyczne, rozpoznane u 654 dzieci, co odpowiadało 25,3% całej populacji. Astmę lub stosowanie inhalatorów w warunkach domowych zgłoszono u 437 pacjentów, czyli 16,9%, inne choroby płuc u 358 dzieci, czyli 13,9%, a choroby serca, w tym wrodzone wady serca, u 317 pacjentów, czyli 12,3%.
Istotną cechą kohorty był duży udział dzieci przeniesionych z innych placówek. Transfer z instytucji kierującej dotyczył 879 pacjentów, czyli 34,0% całej badanej grupy. Ten parametr okazał się później jednym z najsilniejszych markerów ryzyka ciężkiego przebiegu. Autorzy zwracają uwagę, że dzieci kierowane do ośrodków trzeciego lub czwartego stopnia referencyjności są często bardziej obciążone klinicznie, wymagają większych zasobów i częściej potrzebują interwencji intensywnej terapii.
Najczęstszymi objawami przy przyjęciu były kaszel, gorączka oraz zwiększona praca oddechowa. Kaszel występował u 2144 dzieci, czyli 82,9%, gorączka zgłaszana lub mierzona jako temperatura co najmniej 38°C u 1803 dzieci, czyli 69,8%, a zwiększona praca oddechowa u 1770 pacjentów, czyli 68,5%. Mediana czasu od początku objawów do hospitalizacji wynosiła 4 dni. Dzieci z ciężkim przebiegiem trafiały do szpitala nieco wcześniej, z medianą 3 dni od początku objawów, w porównaniu z 4 dniami w grupie bez ciężkiego przebiegu.
Najczęstsze patogeny: RSV i enterowirus-rynowirus
Testy wirusologiczne wykonano u 2332 dzieci, czyli u 90,2% badanej kohorty. Wykorzystywano szybkie testy antygenowe oraz wieloparametrową reakcję PCR, zależnie od praktyki instytucjonalnej i decyzji klinicznej. Szybkie testy antygenowe identyfikowały RSV, SARS-CoV-2 oraz wirusy grypy A i B, natomiast panele PCR obejmowały także enterowirusy-rynowirusy, wirusy paragrypy typu 1–4, ludzki metapneumowirus, adenowirusy, bocawirusa i sezonowe koronawirusy.
Patogen wirusowy wykryto u 1828 dzieci, czyli u 70,7% pacjentów poddanych diagnostyce. Jeden wirus zidentyfikowano u 1490 pacjentów, dwa wirusy u 291 dzieci, a co najmniej trzy wirusy u 47 dzieci. Łącznie koinfekcje wirusowe stwierdzono więc u 338 pacjentów. U 504 dzieci, czyli 21,6% testowanych, wynik badania wirusologicznego był ujemny.
Najczęściej identyfikowanymi wirusami były RSV oraz enterowirus-rynowirus. RSV wykryto u 709 dzieci, co stanowiło 30,4% pacjentów testowanych, natomiast enterowirus-rynowirus u 598 dzieci, czyli 25,6%. Ludzki metapneumowirus wykryto u 196 pacjentów, wirusy paragrypy u 171, grypę A lub B u 168, SARS-CoV-2 u 125, adenowirusa u 100, sezonowe koronawirusy u 102, a bocawirusa u 45 dzieci.
Rozkład patogenów różnił się w zależności od wieku. U dzieci poniżej 1. roku życia najczęściej wykrywano RSV, który odpowiadał za 343 przypadki w tej grupie wiekowej, czyli 48,5%, oraz enterowirus-rynowirus, obecny u 135 niemowląt, czyli 19,1%. U dzieci w wieku od 1 do poniżej 5 lat również dominowały RSV i enterowirus-rynowirus. W grupie od 5 do poniżej 12 lat enterowirus-rynowirus był częstszy niż RSV. U nastolatków w wieku od 12 do poniżej 18 lat najczęstszym wynikiem był ujemny test wirusologiczny.
Hospitalizacje z powodu ostrych zakażeń oddechowych osiągały szczyt między lipcem 2022 roku a styczniem 2023 roku, szczególnie w tygodniach epidemiologicznych od 37. do 1. Autorzy interpretują te dane w kontekście zmienionej, popandemicznej sezonowości wirusów oddechowych, po okresie zaburzeń transmisji związanych z interwencjami przeciw COVID-19.
Ciężki przebieg u ponad jednej piątej hospitalizowanych dzieci
Ciężki przebieg choroby rozwinął się u 551 dzieci, czyli u 21,3% całej kohorty. Mediana wieku w tej grupie wynosiła 1,4 roku, co wskazuje na szczególne obciążenie najmłodszych pacjentów, choć analiza wieloczynnikowa wykazała również wzrost ryzyka u dzieci starszych niż 10 lat. Wśród dzieci z ciężkim przebiegiem 466 pacjentów, czyli 84,7%, wymagało nowej lub nasilonej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Inwazyjnej wentylacji mechanicznej wymagało 228 dzieci, czyli 41,5% grupy ciężkiej. Zatrzymanie krążenia wystąpiło u 28 pacjentów, ECMO zastosowano u 11, terapię nerkozastępczą również u 11, a 37 dzieci zmarło.
Całkowita śmiertelność w badanej kohorcie wyniosła 1,4%. Jest to odsetek relatywnie niski w porównaniu z niektórymi danymi z populacji krytycznie chorych dzieci, ale równocześnie należy go interpretować w świetle dużej częstości ciężkich zdarzeń klinicznych, zapotrzebowania na intensywną terapię, wentylację mechaniczną i zaawansowane leczenie wspomagające narządy.
Do oddziału intensywnej terapii pediatrycznej, czyli PICU, przyjęto 640 pacjentów, co odpowiadało 24,8% badanej populacji. Spośród nich 514 dzieci, czyli 93,3%, spełniało kryteria ciężkiego przebiegu. Najczęstszymi wirusami wśród pacjentów przyjętych do PICU były RSV oraz enterowirus-rynowirus. RSV stwierdzono u 242 z 640 pacjentów leczonych na PICU, czyli u 34,1%, a enterowirus-rynowirus u 173, czyli u 28,9%.
Wsparcia oddechowego wymagało 1955 dzieci, czyli 75,6% całej kohorty. Najczęściej stosowano tlenoterapię niskoprzepływową przez kaniulę donosową lub maskę. Wysokoprzepływową terapię donosową zastosowano u 1034 pacjentów, nieinwazyjną wentylację u 477, a inwazyjną wentylację mechaniczną u 228. U części dzieci występowało wyjściowe zapotrzebowanie na wsparcie oddechowe, a u 73 z nich konieczna była eskalacja tego wsparcia w trakcie hospitalizacji.
Choroby przewlekłe i transfer międzyszpitalny jako główne czynniki ryzyka
Najważniejsze wyniki analizy wieloczynnikowej dotyczą czynników związanych z ryzykiem ciężkiego przebiegu. Dzieci z co najmniej dwiema chorobami przewlekłymi miały istotnie wyższe ryzyko ciężkiego przebiegu niż dzieci bez chorób przewlekłych. Skorygowany współczynnik ryzyka wyniósł około 1,62. Oznacza to, że wielochorobowość pediatryczna, niezależnie od rodzaju wykrytego wirusa, powinna być traktowana jako ważny element oceny klinicznej i planowania zasobów.
Szczególnie istotne były niektóre kategorie chorób współistniejących. Choroby neurologiczne, genetyczne i rozwojowe wiązały się ze zwiększonym ryzykiem ciężkiego przebiegu, ze skorygowanym współczynnikiem ryzyka 1,79. Choroby płuc, obejmujące również astmę i świsty, wiązały się ze skorygowanym współczynnikiem ryzyka 1,67. Choroby serca zwiększały ryzyko w mniejszym, ale nadal istotnym stopniu, ze skorygowanym współczynnikiem ryzyka 1,36. Wyniki te są spójne z praktyką kliniczną, w której dzieci z zaburzeniami neurologicznymi, chorobami nerwowo-mięśniowymi, przewlekłymi chorobami płuc lub wadami serca są szczególnie narażone na niewydolność oddechową podczas infekcji.
Najsilniejszym pojedynczym czynnikiem związanym z ciężkim przebiegiem był transfer z innego szpitala. U dzieci przeniesionych z placówki kierującej skorygowany współczynnik ryzyka ciężkiego przebiegu wynosił 4,73. Tak wysoka wartość nie oznacza wyłącznie biologicznego wpływu transferu jako takiego, lecz raczej wskazuje, że dziecko wymagające przeniesienia do ośrodka wyższego stopnia referencyjności już na etapie decyzji transportowej reprezentuje populację szczególnie wysokiego ryzyka. Jest to ważny sygnał dla systemów opieki zdrowotnej: transport pediatryczny, dostępność łóżek PICU, zabezpieczenie respiratorowe i szybka eskalacja leczenia muszą być planowane z uwzględnieniem sezonowych fal zakażeń oddechowych.
Autorzy zaobserwowali również zależność ryzyka od wieku. Najwyższe ryzyko ciężkiego przebiegu dotyczyło dzieci poniżej 1. roku życia oraz dzieci starszych niż 10 lat. U niemowląt jest to zgodne z dobrze znaną podatnością na ciężkie zakażenia dolnych dróg oddechowych, zwłaszcza RSV. Interesujący jest natomiast wzrost ryzyka wśród starszych dzieci hospitalizowanych z powodu infekcji oddechowych. Może on odzwierciedlać fakt, że starsze dzieci trafiające do szpitala stanowią bardziej wyselekcjonowaną, często bardziej obciążoną klinicznie grupę.
Koinfekcje wirusowe nie zwiększały ryzyka ciężkości
Jednym z ważniejszych wniosków badania jest obserwacja, że koinfekcje wirusowe były częste, ale nie wiązały się jednoznacznie ze wzrostem ryzyka ciężkiego przebiegu. W kohorcie wielowirusowe zakażenie wykryto u prawie 15% testowanych dzieci. Odsetek koinfekcji był podobny w grupie z ciężkim i nieciężkim przebiegiem.
Jest to istotne, ponieważ w praktyce klinicznej wykrycie dwóch lub trzech wirusów w panelu PCR bywa interpretowane jako potencjalny marker większego ryzyka. Dane READAPT-Kids sugerują, że sama liczba wykrytych wirusów nie powinna automatycznie przesądzać o rokowaniu. Należy interpretować ją w kontekście wieku dziecka, chorób współistniejących, obrazu klinicznego, zapotrzebowania na tlenoterapię, dynamiki niewydolności oddechowej oraz miejsca opieki.
Autorzy zwracają przy tym uwagę na ograniczenia diagnostyki PCR. Metody molekularne są bardzo czułe i mogą wykrywać materiał genetyczny wirusa, który niekoniecznie odpowiada za aktualny obraz kliniczny. Wykrycie fragmentów wirusowych może więc zwiększać obserwowany odsetek koinfekcji, nie zawsze oznaczając aktywną, równorzędną infekcję każdym wykrytym patogenem.
W analizie wieloczynnikowej konkretne wirusy, takie jak RSV, grypa, SARS-CoV-2, enterowirus-rynowirus, paragrypa czy ludzki metapneumowirus, nie były niezależnie związane ze wzrostem ryzyka ciężkiego przebiegu po uwzględnieniu innych zmiennych. Jednocześnie samo wykrycie jednego wirusa w porównaniu z brakiem wykrytego wirusa wiązało się ze zwiększonym ryzykiem ciężkiego przebiegu. W praktyce oznacza to, że etiologia wirusowa ma znaczenie diagnostyczne i epidemiologiczne, ale predykcja ciężkości choroby wymaga szerszej oceny klinicznej.
Powikłania, zgony i ponowne wizyty po wypisie
Powikłania wystąpiły u około jednej czwartej dzieci. Ich profil różnił się częściowo w zależności od wykrytego patogenu, choć ogólna częstość powikłań była podobna między grupami wirusowymi. Wśród dzieci z grypą odnotowano między innymi przypadki zespołu ostrej niewydolności oddechowej oraz wstrząsu septycznego. U pacjentów z ludzkim metapneumowirusem obserwowano powikłania kardiologiczne, ropniaka opłucnej oraz konieczność zastosowania wsparcia pozaustrojowego, w tym ECMO lub terapii nerkozastępczej.
Większość pacjentów została wypisana do domu. Dotyczyło to 2308 dzieci, czyli 89,3% kohorty. Do innego szpitala przeniesiono 240 pacjentów, a 37 dzieci zmarło. Wśród dzieci, które zmarły, 16 miało więcej niż jeden zidentyfikowany patogen, a tylko u jednego wskazano przyczynę bakteryjną. Ta obserwacja dodatkowo podkreśla złożoność interpretacji badań mikrobiologicznych u ciężko chorych dzieci.
W ciągu 30 dni od wypisu 2217 pacjentów, czyli 85,8%, nie wymagało ponownej nieplanowanej wizyty. U pozostałych dzieci odnotowano powrót do systemu opieki, przy czym ponad połowa tych przypadków zakończyła się ponownym przyjęciem do szpitala. Najczęstszą przyczyną rehospitalizacji były dolegliwości oddechowe. Wśród dzieci ponownie przyjętych do szpitala większość miała co najmniej jedną chorobę przewlekłą, najczęściej neurologiczną lub genetyczną.
Znaczenie dla praktyki klinicznej
Wyniki badania mają bezpośrednie znaczenie dla pediatrów, lekarzy medycyny ratunkowej, specjalistów chorób zakaźnych, pulmonologów dziecięcych, anestezjologów i intensivistów pediatrycznych. Po pierwsze, pokazują, że hospitalizowane dzieci z ostrymi zakażeniami oddechowymi często nie są populacją „prostych” infekcji wirusowych, ale grupą klinicznie złożoną, z wysokim odsetkiem chorób przewlekłych i znacznym ryzykiem potrzeby wsparcia narządowego.
Po drugie, badanie wzmacnia argument za szczególną ochroną dzieci z chorobami przewlekłymi. Dotyczy to zarówno klasycznych strategii profilaktyki zakażeń, jak szczepienia przeciw grypie i COVID-19, jak również nowych interwencji ukierunkowanych na RSV, w tym immunoprofilaktyki u niemowląt i wybranych grup ryzyka. Autorzy sugerują, że dzieci z chorobami przewlekłymi powinny być priorytetowo uwzględniane w strategiach zapobiegania ciężkim zakażeniom oddechowym oraz w planowaniu zasobów sezonowych.
Po trzecie, konieczność transferu międzyszpitalnego powinna być traktowana jako bardzo silny marker ciężkości i zapotrzebowania na zaawansowaną opiekę. W sezonach dużej aktywności wirusów oddechowych system ochrony zdrowia musi dysponować odpowiednimi ścieżkami transportu pediatrycznego, szybkim dostępem do PICU oraz możliwością eskalacji wsparcia oddechowego. Dotyczy to szczególnie regionów, w których szpitale rejonowe nie mają pełnych zasobów intensywnej terapii dziecięcej.
Po czwarte, wyniki wskazują, że panel wirusologiczny powinien być interpretowany ostrożnie. Rozpoznanie RSV, grypy, SARS-CoV-2 czy enterowirusa-rynowirusa jest ważne dla kontroli zakażeń, leczenia przeciwwirusowego w wybranych przypadkach i nadzoru epidemiologicznego, ale nie zastępuje całościowej oceny ryzyka. W omawianej kohorcie to stan kliniczny, choroby przewlekłe, wiek i potrzeba transferu miały większe znaczenie dla prognozowania ciężkiego przebiegu niż sam typ wykrytego wirusa.
Mocne strony i ograniczenia badania
Do mocnych stron badania należy duża liczebność kohorty, szczegółowy przegląd dokumentacji klinicznej oraz udział dwóch ośrodków z różnych regionów Kanady. Praca obejmuje szeroki zakres wieku pediatrycznego, różne wirusy oddechowe i liczne punkty końcowe istotne dla opieki szpitalnej. Jest to szczególnie wartościowe w okresie bezpośrednio po pandemicznych zaburzeniach sezonowości wirusów.
Badanie ma jednak ograniczenia. Po pierwsze, analizowano pacjentów hospitalizowanych w dwóch dużych ośrodkach pediatrycznych, bez bezpośredniego porównania z dziećmi leczonymi wyłącznie w szpitalach rejonowych. Związek transferu z ciężkością choroby może więc częściowo odzwierciedlać selekcję pacjentów trafiających do ośrodków referencyjnych. Po drugie, autorzy nie zebrali pełnych fizjologicznych wskaźników utlenowania ani skal dysfunkcji narządowej, zastępując je złożonym klinicznym punktem końcowym.
Po trzecie, identyfikacja pacjentów opierała się na kodach ICD-10-CA, co może wiązać się z ryzykiem błędów klasyfikacyjnych. Po czwarte, stosowano różne metody diagnostyki wirusologicznej, w tym szybkie testy antygenowe i PCR, które różnią się czułością. Po piąte, analizowany okres obejmował czas potencjalnych zmian epidemiologicznych po pandemii, dlatego rozkład wirusów i obciążenie systemu opieki mogą wyglądać inaczej w kolejnych sezonach.
Najważniejszy wniosek: wirus to nie wszystko
Badanie READAPT-Kids pokazuje, że wśród dzieci hospitalizowanych z ostrymi zakażeniami układu oddechowego ciężki przebieg jest częsty i dotyczy ponad jednej piątej pacjentów. Chociaż RSV i enterowirus-rynowirus były najczęściej wykrywanymi patogenami, to nie konkretny wirus okazał się głównym niezależnym predyktorem ciężkiego przebiegu. Większe znaczenie miały: liczba chorób przewlekłych, transfer z innego szpitala oraz wiek dziecka.
W praktyce klinicznej oznacza to konieczność odejścia od prostego pytania: „jaki wirus wykryto?”, na rzecz szerszej oceny: „u jakiego pacjenta ten wirus wywołał chorobę?”. Dziecko z chorobą neurologiczną, przewlekłą chorobą płuc, wadą serca lub wielochorobowością wymaga innej strategii monitorowania niż zdrowy kilkulatek z tym samym wynikiem PCR. To właśnie profil gospodarza, a nie wyłącznie etiologia zakażenia, w dużym stopniu determinuje ryzyko potrzeby intensywnej terapii.
Z perspektywy systemowej publikacja w JAMA Network Open dostarcza argumentów za dalszym nadzorem epidemiologicznym, sezonowym planowaniem zasobów pediatrycznych, rozwojem profilaktyki RSV i ochroną dzieci z chorobami przewlekłymi. W warunkach zmieniającej się sezonowości wirusów oddechowych takie dane są kluczowe dla przygotowania oddziałów pediatrycznych, izb przyjęć, transportu medycznego i oddziałów intensywnej terapii dziecięcej.
Źródło: JAMA Network Open, Acute Respiratory Tract Infections and Severe Disease Among Hospitalized Children. DOI: https://doi.org/10.1001/jamanetworkopen.2026.17575





